Hiob mieszkał w krainie Uz. Gdy rozpoczyna się opowieść o jego życiu, był już człowiekiem dojrzałym, zamożnym i powszechnie szanowanym. Należał do najbogatszych ludzi swojego regionu. Posiadał ogromne stada zwierząt, liczną służbę oraz rozległy majątek. Miał siedmiu synów i trzy córki, a jego dom był miejscem częstych spotkań rodzinnych.

Dzieci Hioba utrzymywały bliskie relacje i regularnie ucztowały wspólnie w domach każdego z braci. Po zakończeniu tych spotkań Hiob dbał o sprawy swojej rodziny, podejmując działania związane z ich codziennym życiem. Jego dni upływały spokojnie i w ustalonym porządku.


Zgromadzenie przed Jehową

Aniołowie przed Jehową

W pewnym momencie narracja przenosi się do zgromadzenia istot niebiańskich przed Jehową. Wśród nich pojawia się Szatan. Rozmowa dotyczy Hioba i jego życia. W jej wyniku Szatan otrzymuje pozwolenie, by wystawić Hioba na próbę, początkowo wyłącznie poprzez odebranie mu tego, co posiada, bez naruszenia jego życia.

.

„A pewnego dnia przyszli synowie Boży, aby stawić się przed Jehową, a między nimi przyszedł i Szatan.”
(Hioba 1:6)

Jehowa zwrócił uwagę na Hioba:

„Czy zwróciłeś uwagę na sługę mego Hioba? Bo nie ma mu równego na ziemi.”
(Hioba 1:8)

Szatan odpowiedział:

„Czy za darmo Hiob boi się Boga? Czy nie otoczyłeś go ochroną?”
(Hioba 1:9–10)

Następnie otrzymał pozwolenie na dotknięcie mienia Hioba:

„Oto wszystko, co ma, jest w twojej mocy, tylko na niego samego ręki nie podnoś.”
(Hioba 1:12)


Katastrofy jednego dnia

Nieszczęścia spadają na Hioba nagle i jedno po drugim. Posłańcy przynoszą kolejne wiadomości o rabunkach stad, śmierci sług oraz o pożarze, który strawił owce. Ostatnia wiadomość jest najtragiczniejsza — dom, w którym przebywały wszystkie jego dzieci, zawala się pod naporem gwałtownego wiatru. Nikt nie przeżywa.

Hiob reaguje żałobą. Rozdziera szaty, goli głowę i siada na ziemi. Traci w jednym dniu cały majątek i całą rodzinę, pozostając przy życiu.


Uderzenie w zdrowie

Hiob

Po kolejnym zgromadzeniu przed Jehową, Szatan otrzymuje zgodę na dotknięcie zdrowia Hioba, z wyraźnym zakazem odebrania mu życia. Hiob zapada na ciężką, wyniszczającą chorobę skóry, obejmującą całe jego ciało. Opuszcza dom i przebywa na popiele, skrobiąc ciało fragmentem rozbitego naczynia, by choć częściowo ulżyć sobie w bólu.

W tym czasie jego żona zwraca się do niego krótkimi, gorzkimi słowami. Hiob pozostaje przy życiu i nie opuszcza swojego miejsca.


Znajomi

Wieść o jego stanie dociera do trzech znajomych: Elifaza, Bildada i Cofara. Przybywają, aby go zobaczyć. Gdy widzą go z daleka, nie rozpoznają go od razu. Siadają obok niego na ziemi i przez siedem dni i siedem nocy milczą, widząc ogrom jego cierpienia.

Po tym czasie rozpoczynają się rozmowy. Hiob jako pierwszy zabiera głos, wyrażając rozpacz i ból. Następuje długa wymiana wypowiedzi, trwająca wiele rozdziałów. Hiob mówi o swoim stanie, chorobie i poczuciu niesprawiedliwości. Jego przyjaciele odpowiadają kolejno. Dialogi są długie, emocjonalne i nie prowadzą do rozwiązania sytuacji.


Wystąpienie Elihu

Po zakończeniu rozmów trzech znajomych Hioba głos zabiera Elihu, młodszy od pozostałych. Dotąd milczał z powodu wieku. Teraz kieruje swoje wypowiedzi zarówno do Hioba, jak i do jego rozmówców. Odnosi się do wcześniejszych słów Hioba, opisuje cierpienie, chorobę i stan człowieka dotkniętego bólem. Jego mowy trwają przez kilka rozdziałów i kończą się bez odpowiedzi ze strony Hioba.


Zmiana losu

Po mowach Elihu następują wypowiedzi Jehowy. Po nich sytuacja Hioba ulega całkowitej zmianie. Hiob odzyskuje zdrowie. Jego majątek zostaje odbudowany i przewyższa to, co posiadał wcześniej. Otrzymuje ponownie siedmiu synów i trzy córki. Imiona córek zostają zapisane, a one same otrzymują dziedzictwo razem z braćmi.

Do Hioba przychodzą krewni i dawni znajomi. Jego życie wraca do stabilności i dobrobytu.


Ostatnie lata

Po wszystkich opisanych wydarzeniach Hiob żyje jeszcze sto czterdzieści lat. Widzi swoje dzieci, wnuki i prawnuki do czwartego pokolenia. Umiera jako człowiek stary, po długim i pełnym życiu.


Czy ten artykuł był pomocny?

Tak
Nie
Dziękujemy za oddanie głosu!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *