Nehemiasz należy do tych postaci biblijnych, których znaczenie nie wynika z wielkich tytułów, ale z wierności, rozwagi i gotowości do działania. Biblia przedstawia go jako człowieka, który żył daleko od Jerozolimy, a jednak głęboko przejmował się losem swojego ludu. Gdy usłyszał o stanie świętego miasta, nie poprzestał na smutku. Modlił się, planował i podjął się zadania, które po ludzku wydawało się bardzo trudne. Jego historia to opowieść o odbudowie murów Jerozolimy, ale także o przywracaniu porządku, sprawiedliwości i szacunku dla Prawa Bożego. Wszystkie te wydarzenia opisuje Księga Nehemiasza.
Nehemiasz na dworze perskim
Księga zaczyna się od informacji, że Nehemiasz, syn Chakaliasza, przebywał w Suzie, na zamku, w dwudziestym roku panowania króla. Z końca jego modlitwy wynika też, że pełnił funkcję podczaszego króla. Było to stanowisko zaufania, dające mu dostęp do władcy perskiego Artakserksesa.
Mimo że żył na dworze perskim, nie zapomniał o Jerozolimie. Kiedy przybył do niego Chanani wraz z innymi mężczyznami z Judy, zapytał ich o Żydów, którzy ocaleli z niewoli, oraz o samo miasto. Usłyszał wtedy, że pozostali tam ludzie są w wielkim nieszczęściu i hańbie, że mur Jerozolimy jest zburzony, a jej bramy spalone ogniem. Ta wiadomość głęboko go poruszyła. Biblia mówi, że usiadł, płakał, przez kilka dni się smucił, pościł i modlił się do Boga niebios.
Modlitwa Nehemiasza
Pierwszą reakcją Nehemiasza nie było działanie polityczne, ale modlitwa. Zwrócił się do Jehowy jako do wielkiego Boga, wiernego swemu przymierzu. Wyznawał grzechy Izraela, nie wyłączając z tego siebie ani domu swego ojca. Przyznał, że nieszczęścia narodu nie były przypadkowe, lecz miały związek z nieposłuszeństwem wobec Boga. Jednocześnie odwołał się do Bożej obietnicy, że jeśli rozproszony lud wróci do Niego, zostanie zgromadzony. Na końcu prosił o powodzenie i o życzliwość wobec króla. Ta modlitwa pokazuje, że Nehemiasz był człowiekiem pokornym, świadomym grzechu ludu, ale też ufającym Bożemu miłosierdziu.
Rozmowa z Artakserksesem
Po pewnym czasie, w miesiącu nisan, Nehemiasz stanął przed królem Artakserksesem. Król zauważył jego smutek i zapytał o przyczynę. Nehemiasz odpowiedział, że nie może być radosny, skoro miasto, gdzie są groby jego przodków, leży spustoszone, a jego bramy zostały strawione przez ogień. Gdy król zapytał, czego pragnie, Nehemiasz najpierw pomodlił się do Boga niebios, a potem poprosił, by mógł udać się do Judy i odbudować miasto. Poprosił też o listy do namiestników za Rzeką oraz o drewno potrzebne do prac budowlanych. Król zgodził się na to, a sam Nehemiasz podkreślił, że stało się tak dzięki dobrej ręce jego Boga.
Przyjazd do Jerozolimy
Po przybyciu do Jerozolimy Nehemiasz nie ogłosił od razu swojego planu. Najpierw, po trzech dniach, nocą objechał mury miasta i zobaczył zniszczenia na własne oczy. Dopiero później zwrócił się do dostojników, kapłanów i ludu. Wskazał, że Jerozolima znajduje się w hańbie, i zachęcił, by odbudować mur miasta. Powiedział też, że dobra ręka Boga była nad nim i że król go poparł. W odpowiedzi ludzie postanowili zabrać się do pracy. Już na tym etapie pojawili się przeciwnicy — Sanballat, Tobiasz i później także Geszem — którym bardzo się nie podobało, że ktoś troszczy się o dobro Izraela.
Odbudowa murów
Trzeci rozdział Księgi Nehemiasza szczegółowo opisuje odbudowę poszczególnych odcinków murów i bram. Pracowali przy niej kapłani, lewici, złotnicy, handlarze, przełożeni okręgów i inni mieszkańcy. Ten fragment pokazuje, że odbudowa nie była dziełem jednego człowieka. Nehemiasz kierował pracami, ale w dzieło zaangażowało się wielu ludzi, każdy na swoim odcinku.
W miarę postępu robót przeciwnicy zaczęli szydzić z Żydów. Sanballat i Tobiasz wyśmiewali ich wysiłki i jakość budowy. Nehemiasz odpowiedział na to modlitwą, a lud pracował dalej, tak że mur został odbudowany do połowy wysokości, bo lud miał serce do pracy. Gdy przeciwnicy zaczęli knuć atak na Jerozolimę, Żydzi modlili się do Boga i wystawili straż dniem i nocą. Od tego czasu część ludzi pracowała, a część stała z bronią. Budowniczowie byli gotowi nie tylko wznosić mur, ale i bronić miasta.
Nehemiasz a niesprawiedliwość wśród Żydów
Nehemiasz nie musiał walczyć wyłącznie z wrogami zewnętrznymi. W piątym rozdziale księgi czytamy o skargach ludu z powodu wyzysku. Niektórzy Żydzi zmuszeni byli zastawiać swoje pola, winnice i domy, inni pożyczali na podatki, a jeszcze inni doprowadzali do tego, że ich dzieci trafiały do niewoli za długi. Nehemiasz bardzo się oburzył. Upomniał możnych i przełożonych, zarzucając im lichwę i wykorzystywanie własnych braci. Zażądał zwrotu pól, winnic, oliwnych gajów i domów oraz zaprzestania takiego postępowania. Oni się zgodzili. Biblia pokazuje też, że sam Nehemiasz jako namiestnik nie wykorzystywał swej pozycji dla własnej korzyści, lecz działał z bojaźni Bożej.
Intrygi przeciwników i ukończenie muru
Kiedy mur był już niemal ukończony, przeciwnicy próbowali odciągnąć Nehemiasza od pracy. Kilkakrotnie chcieli zwabić go na spotkanie, ale rozpoznał ich zamiary i nie poszedł. Potem próbowali go zastraszyć listem z oskarżeniami o bunt. Jeszcze później usiłowano skłonić go do niewłaściwego działania pod pozorem troski o jego bezpieczeństwo. Nehemiasz nie uległ. Biblia pokazuje go tu jako człowieka czujnego, który nie daje się ani przestraszyć, ani wciągnąć w pułapkę. Mur został ukończony dwudziestego piątego dnia elul, w pięćdziesiąt dwa dni. Wrogowie zrozumieli wtedy, że dzieło to zostało wykonane z pomocą Boga.
Czytanie Prawa i odnowa duchowa ludu
Po ukończeniu murów Nehemiasz zadbał o organizację życia w mieście i o bezpieczeństwo mieszkańców. Potem nastąpiło jedno z najważniejszych wydarzeń tej księgi. Lud zgromadził się, a Ezdrasz czytał Księgę Prawa Mojżesza. Lewici objaśniali sens czytanego tekstu, tak żeby lud rozumiał to, co słyszy. Wtedy wielu ludzi płakało, ale Nehemiasz, Ezdrasz i lewici zachęcali, by nie pogrążali się w smutku, bo ten dzień był święty dla Jehowy. Później obchodzono Święto Szałasów zgodnie z tym, co zapisano w Prawie. Był to czas radości, wyznawania grzechów i odnowienia zobowiązania do przestrzegania Prawa Bożego.
Poświęcenie murów Jerozolimy
Kolejne rozdziały pokazują, jak uporządkowano życie w Jerozolimie oraz w innych miastach Judy. Szczególnym momentem było uroczyste poświęcenie murów. Zorganizowano dwa wielkie chóry dziękczynne, które przeszły po murach i spotkały się przy domu Bożym. Biblia mówi, że w tym dniu składano wielkie ofiary i bardzo się radowano, a radość Jerozolimy była słyszana z daleka. Ten opis dobrze pokazuje, że odbudowa murów nie była tylko przedsięwzięciem technicznym. Dla ludu była też powodem wdzięczności wobec Boga.
Późniejsze reformy Nehemiasza
W trzynastym rozdziale księgi widać, że Nehemiasz po pewnym czasie znów przybył do Jerozolimy i zastał tam poważne zaniedbania. Tobiasz otrzymał komnatę w domu Bożym, lewici nie dostawali przydzielonych części, a więc zaniedbywano ich służbę. Łamano też szabat, handlując i przenosząc ciężary, a ponadto pojawiły się małżeństwa z kobietami z obcych narodów, co miało wpływ na duchowy stan ludu. Nehemiasz zdecydowanie interweniował: oczyścił komnaty, uporządkował dostawy dla lewitów, zadbał o świętość szabatu i upomniał tych, którzy łamali Prawo. Końcowe słowa księgi są krótką modlitwą Nehemiasza, w której prosi Boga, by pamiętał o nim dla dobra.
Kim był Nehemiasz według Biblii
Biblia przedstawia Nehemiasza jako człowieka modlitwy, ale również czynu. Jego historia zaczyna się od płaczu i modlitwy po usłyszeniu o stanie Jerozolimy, a kończy na uporządkowaniu życia ludu i obronie czystości wielbienia Boga. Był odważny, ale nie porywczy. Potrafił planować, organizować ludzi, przeciwstawiać się wrogom, a jednocześnie reagować na niesprawiedliwość wewnątrz własnego narodu. Nie działał dla własnej chwały. Za każdym razem podkreślał zależność od Boga i zwracał się do Niego w modlitwie. Taki obraz zostawia o nim sama Księga Nehemiasza.

Dodaj komentarz