
Matką Jezusa była Maria, młoda Żydówka z Nazaretu w Galilei. Według Ewangelii została ona wybrana przez Boga i poczęła Jezusa mocą ducha świętego, pozostając dziewicą. Jej mężem był Józef, potomek króla Dawida, z zawodu cieśla (rzemieślnik zajmujący się obróbką drewna i kamienia). Józef przyjął Marię i jej dziecko, okazując posłuszeństwo woli Boga, objawionej mu we śnie.
Jezus urodził się w Betlejem w Judei, mieście Dawida, ponieważ Józef i Maria musieli udać się tam na spis ludności zarządzony przez władze rzymskie. Narodziny miały miejsce w skromnych warunkach – Maria położyła niemowlę w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. Już ten fakt podkreśla pokorę i uniżenie, które miały charakteryzować całe życie Jezusa.
Zagrożenie życia i ucieczka do Egiptu
Wkrótce po narodzinach Jezusa Jego życie znalazło się w niebezpieczeństwie. Król Judei, Herod Wielki, usłyszawszy od mędrców ze Wschodu o narodzinach „króla Żydów”, poczuł się zagrożony. Z obawy przed utratą władzy rozkazał wymordować wszystkie niemowlęta płci męskiej w Betlejem i okolicy.
Ostrzeżony przez anioła Józef zabrał Marię i Jezusa i uciekł z nimi do Egiptu, gdzie pozostali aż do śmierci Heroda. Po powrocie osiedlili się w Nazarecie, spełniając tym samym proroctwa mówiące, że Mesjasz będzie nazwany Nazarejczykiem.
Dzieciństwo i młodość Jezusa
Ewangelie niewiele mówią o dzieciństwie Jezusa, podkreślają jednak, że „wzrastał w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi”. Był wychowywany w pobożnej, żydowskiej rodzinie, ucząc się Prawa Mojżeszowego, Pism i modlitw. Prawdopodobnie pomagał Józefowi w pracy cieśli, poznając trud codziennego życia.
Szczególne znaczenie ma wydarzenie, gdy Jezus miał 12 lat. Podczas podróży do Jerozolimy na święto Paschy pozostał w świątyni, gdzie rozmawiał z nauczycielami Prawa, zadawał pytania i udzielał odpowiedzi, wprawiając wszystkich w zdumienie swoją wiedzą i zrozumieniem. Powiedział wtedy do Marii i Józefa: „Czy nie wiedzieliście, że muszę być w domu mojego Ojca?” – dając do zrozumienia, że już wtedy był świadomy swojej szczególnej relacji z Jahwe.
Chrzest i kuszenie na pustyni
Gdy Jezus miał około 30 lat, rozpoczął swoją publiczną działalność. Przyszedł nad Jordan, gdzie Jan Chrzciciel udzielał chrztu na znak skruchy. Po chrzcie Jezusa duch Boży zstąpił na Niego, a z nieba rozległ się głos Jahwe: „Ty jesteś moim Synem umiłowanym”.
Zaraz potem Jezus został zaprowadzony na pustynię, gdzie przez 40 dni pościł i modlił się. Tam był kuszony przez diabła, który próbował skłonić Go do nadużycia mocy, do zdobycia władzy i do wystawienia Boga na próbę. Jezus odrzucił wszystkie pokusy, posługując się Pismem i okazując pełne zaufanie swojemu Ojcu.
Powołanie apostołów i początek nauczania
Po powrocie z pustyni Jezus rozpoczął głoszenie dobrej nowiny o Królestwie Bożym. Wzywał ludzi do skruchy, wiary i zmiany sposobu myślenia. Stopniowo powołał swoich uczniów, w tym dwunastu apostołów, m.in. Piotra, Andrzeja, Jakuba, Jana i Mateusza.
Nie byli to uczeni ani możni – większość z nich była rybakami lub prostymi ludźmi. Jezus uczył ich nie tylko słowami, lecz także przykładem pokory, służby i miłości.
Pierwszy cud w Kanie Galilejskiej
Pierwszym publicznym cudem Jezusa było zamienienie wody w wino podczas wesela w Kanie Galilejskiej. Gdy zabrakło wina, Jezus – na prośbę Marii – polecił napełnić stągwie wodą, która w cudowny sposób stała się winem najwyższej jakości. Tym znakiem objawił swoją chwałę, a uczniowie uwierzyli w Niego.
Znaki, cuda i nauczanie

W trakcie swojej działalności Jezus dokonał wielu cudów: uzdrawiał chorych, przywracał wzrok niewidomym, oczyszczał trędowatych, wskrzeszał umarłych, uciszał burze i rozmnażał chleb dla tysięcy ludzi. Cuda te były znakami potwierdzającymi, że działa z mocy Jahwe i że Królestwo Boże jest blisko.
Centralnym punktem Jego nauczania była miłość:
- miłość do Boga – Jahwe, Ojca, który Go posłał,
- miłość do bliźnich, nawet do nieprzyjaciół,
- przebaczenie, miłosierdzie i pokora.
Jezus uczył, że prawdziwa wiara wyraża się w czynach, a największym przykazaniem jest miłość.
Modlitwa w Getsemani
Pod koniec swojej ziemskiej służby Jezus udał się z uczniami do ogrodu Getsemani. Jezus modlił się żarliwie do Ojca, mówiąc: „Ojcze, jeśli to możliwe, oddal ode mnie ten kielich. Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie”. Jego modlitwa ukazuje głębokie człowieczeństwo Jezusa, a zarazem całkowite podporządkowanie się woli Jahwe.
Śmierć Jezusa – dopełnienie misji
Ostatnie godziny ziemskiego życia Jezusa Chrystusa były kulminacją Jego misji posłania przez Jahwe. Po modlitwie w Getsemani Jezus został zdradzony przez Judasza Iskariotę i pojmany przez straż świątynną. Mimo że nie popełnił żadnej zbrodni, został postawiony przed żydowską Radą Najwyższą, a następnie przekazany rzymskiemu namiestnikowi Poncjuszowi Piłatowi.
Proces był niesprawiedliwy i oparty na fałszywych oskarżeniach. Jezus był bity, wyszydzany i upokarzany, lecz nie bronił się ani nie odpowiadał agresją. Ewangelie podkreślają, że świadomie przyjął cierpienie, wiedząc, że wypełnia wolę swojego Ojca, Jahwe. W końcu został skazany na śmierć przez przybicie do pala egzekucyjnego, powszechnie stosowanego wówczas przez Rzymian narzędzia kaźni.
Podczas agonii Jezus modlił się za swoich prześladowców, mówiąc: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Do samego końca zachował wiarę i zaufanie do Jahwe. Jego ostatnie słowa wyrażały pełne oddanie: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam mojego ducha”. Po śmierci Jego ciało zostało zdjęte i złożone w grobie należącym do Józefa z Arymatei.
Ewangelie ukazują śmierć Jezusa nie jako klęskę, lecz jako akt najwyższej miłości i posłuszeństwa wobec Boga. Jezus oddał swoje życie jako okup za wielu, otwierając ludziom drogę do pojednania z Jahwe i nadzieję na życie wieczne pod panowaniem Królestwa Bożego.

Dodaj komentarz